Poczet Patrycjuszy
Miasta Gdańska
Kiedy
było
Postanowili
tak bardzo
Iść
razem
Któż
to dziś zna
Czy
był to Egipt
Czy
Turcja
Czy
Karaiby
Floryda
Antyle
Do
dziś
Wiedzą
li tylko
Oni
Sami
I
wie tylko ów
Jeden świadek
Porywający
także wtedy
Ów
cichy
Spokojny
Dyskretny
Wiatr
Potem
słowa
Pełne
myśli
Pełne
pragnień
Pełne
dnia
I
tym samym pragnieniem
Do
dzisiaj
Są
dla Siebie
Sami
I
są zawsze
W tym samym miejscu
Bo
każdy rok przecież
Solidarnie
i łączą
I
dzielą
Na
dwa
I
zawsze szczęśliwi
I
zawsze z uśmiechem
Bo
uśmiech
I
niezawodny brat
I
tylko oddzielnie
Gdy
czar czterech kółek
Lecz
i wtedy
Jedno
za drugim
Płyną
przez Miasto
Przez
Miasto
Swojego Żywota
Swojego Żywota
Przez
swój dostatni
Dyskretny Gdańsk
Dyskretny Gdańsk
Ulice
i drzewa
Z
podziwu na baczność
Równa
do szeregu
Kamieniczek
rząd
W
ich Restauracji
W
„Gdańskiej”
Przy
ulicy Świętego Ducha
I
rozgłos znowu
Na cały Gdańsk
Znowu
na cały Gdańsk
Będzie się niósł
Będzie się niósł
Aż
do nowego
Takiego wydarzenia
I Patrycjuszy
I
urodziwych Gdańszczanek
Z
których każda na schwał
Przybędzie
Kolejny Premier
Kolejny Premier
Kolejny
Prezydent
Bo
nikt nie omija
Restauracji "Gdańskiej"
Restauracji "Gdańskiej"
Gdy
odwiedza
Gdańsk
Na
mapach świata
„Gdańska” ma swe miejsce
Bo
chętnie bywa tutaj
Cały
polityczny Świat
Poszło
dla VIP-ów
Już
niemało gąsek
A
każda gąska
Jakiż
wybornie
Wyszukany smak
Gdy
wszystko
Tak zawsze
Tak zawsze
Tak
dobrze
Dzieje się tu
Tak
wszystko
Tak
zawsze
W
pełni łask
Może
przeto
I tym razem
„Gdańska”
zdąży Swoim klimatem
Klimatem
Romea i Julii
Zauroczyć
I obecnego
Prezydenta
Rzeczypospolitej
Bo
co takt to takt
Romeo
i Julia
Julia
i Romeo
Ile sekretów
Ile tajemnic
Ma tak bogaty los
Jakże bardzo
W Gdańsku
Leczy to włoskie
Legendarne
Jakże romantyczne
Miasto
Verona
I dzięki Marii
I Henrykowi
Dzięki
Henrykowi i Marii
Także jedną Veroną
Gdańsk
Bo Maria i Henryk
W swojej Gdańskiej Veronie
Są już lata całe
I zawsze Pierwsi
Na swoim Progu
Każdego kolejnego
Do Restauracji "Gdańskiej"
Każdy więc zagląda
Przybywa po ten klimat
Przybywa po ten sekret
I po ten Wiatr
Który zawiewa
Z Verony
Wprost
Kiedyż to było
To Ich Pierwsze Spotkanie
Podczas którego postanowili
Tak bardzo iść razem
Czy był to Egipt
Czy Turcja
Czy Karaiby
Floryda
Antyle
Do dziś wiedzą
Li tylko Sami
I wie ów tylko
Jeden Jedyny Świadek
Porywający zawsze Tak samo
Ów cichy
Spokojny
Dyskretny
Ale i jakże
Wszędobylski
Wszędobylski
Wiatr
Ilustracje
Archiwum Foto Restauracji
"Gdańska"
Archiwum Internetowe
Stanisław J. Zieliński
Tekst
Stanisław J. Zieliński
17.02.2011
Publikacja na blogu:
19.02.2018 R











Komentarze
Prześlij komentarz