Poczet Patrycjuszy Miasta Gdańska

Inż. arch. Stanisław Michel
i Prof. Andrzej Januszajtis
W sojuszu dla Miasta Gdańska
W Przyjaźni ku sobie
Pierwsze chwile
Po oddaniu projektu na konkurs
Europejskiego Centrum Solidarności
I ostatnie chwile
W przeddzień obchodów 80 - lecia
Spotykamy się
W Klubie Osiemdziesiątka
Oglądasz ją Panie Stanisławie
Z zewnątrz od wewnątrz
Aż po dach
I mówisz
Mówisz tyleż do mnie
Co i do samego siebie
Profesor Andrzej Januszajtis
Jesteśmy w serdecznej przyjaźni
Już pięćdziesiąt lat
Ale to jakoś do mnie nie dociera
Że to już pół wieku
Ale jednak
Jakoś układając się
Z tą świadomością
Że to już jednak
Tych osiemdziesiąt lat
Wkrótce za sobą
Już zostawię
Moja Wdzięczna Myśl
Ku Profesorowi biegnie
Choć dla nas obu
Miejscem urodzenia
Nie był przecież Gdańsk
Ja przybyłem tu z Łęcznej
Profesor Januszajtis
Przybył tu z Lidy
A jednego i drugiego
Jakże serdecznie
Przyjął był Gdańsk że
Wydaje się iż
Czekał na nas obu
Z gotowymi do zapisania
Całymi dziesiątkami lat
Gdy dzisiaj
W te moje kartki życia
Tak spokojnie spoglądam
To jakże bardzo
Uświadamiam sobie ten fakt
Gdyby nie Profesor Andrzej Januszajtis
Nie byłoby mojej ulicy Stągiewnej
A jest to w moim Gdańsku
Tak bardzo moja część
Profesor Andrzej Januszajtis
Zawsze czułem się przed nim
Jak przed Majestatem Historii
Miasta Gdańska
Bo zawsze wszystko wie
Na wszystko zawsze ma
Gotową odpowiedź
Ile razy więc
Przed Profesorem Januszajtisem
Stawałem po prostu
Z nieśmiałością studenta
I z szacunkiem do Przyjaciela
I z wdzięcznością za tyle lat
Przyjaźni i współpracy
Dzisiaj zatrzymuje się Każda Moja Myśl
I nawet nie muszę pytać
I nawet Profesorze Mój
Nie musisz odpowiadać
Co o tym myślisz
Jakie jest zdanie Twoje
Na kolejny problem
Na kolejny temat
Bo rozumiemy się
Na odległość
Słowa czasem
Wolą milczeć
Wolą być w ciszy
I choć jakiś czasW zadumie czekać
Potwierdzając że milczenie
Pełnym głosem
Powiedziało
To samo
Bo przecież Gdańsk
Nasz cudowny
Historyczny Gdańsk
Jest naszym
Jakże bardzo Osobistym ŚwiatemI każdego z osobna
I jednocześnie
Jakże naszym wspólnym
I lubię patrzeć
Jak Nasze Dzieci
I Dzieci Naszych Dzieci
Coraz mocniej
Wrastają w Nasz Gdańsk
Który jest ich powietrzem
Jest ich niebem
Jest ich światem
Jest ich domem
Jest ich przystanią
I jest ich portem
Moja córka Anna
Mój gdański bursztynnik
Pierwszej wody
Bursztynem właśnie z Gdańska
Podbija cały świat
Ale bywa też i tak
Że z moimi pomysłami udaję się
Do Profesora Andrzeja Januszajtisa
Jak na kolokwium
Jak na konsultacje
Jak na egzamin
Profesor popatrzy
A nieraz i bez słuchania
A nieraz i bez patrzenia
Na mój projekt powie
Strzał w dziesiątkę
Naprawdę to jest to
Ale władza sobie
Samorząd sobie
Znowu więc nas czekają
Długie lata walk
Czego przykładem jest
Wyspa Spichrzów
Ale Stanisławie Michel
Podaj mi swój indeks
Wpisuję Tobie
Zal
Profesor Andrzej Januszajtis
To tak naprawdę
Chyba jednak
Kociewianin i Kaszub w jednym
Mimo iż
Urodził w Lidzie
To ta bogata
Chodząca encyklopedia
Miasta Gdańska
To to Gdańskie Sumienie
I ten Gdański Czas
I to historyczne
I jednocześnie jakże świeże
Gdańskie Spojrzenie
Jakże pokrzepiające mnie
Jakże utwierdzające mnie
A dzisiaj Spojrzenie to
To Twoje Spojrzenie
Czcigodny Profesorze
To spojrzenie
Liczy sobie Całych
Pięćdziesiąt Lat
Gdyby nie Profesor
Andrzej Januszajtis
To tych stu czterech projektówBy nie było
I tych stu kamienic gdańskich
Też by nie było
Ile faktów w moim życiu
Po prostu by nie było
Uboższy w te fakty
Byłby mój los
I uboższy byłby
Cały Gdańsk
Jakże często
A ostatnio nawet
Jakby częściej
Zatrzymuję się nagle
Obojętnie w jakim miejscu
Gdy nawiedza mnie ta myśl
Myśl konstatacja
Myśl refleksja
Profesor Andrzej Januszajtis
Tak traktuje swój Gdańsk
Jak swojąCórkę Aleksandrę
Z tym ogromnym ojcowskim
Zatroskaniem i modlitwą
By pełnym życiem to Miasto
Żyło zawsze
By pełnym szczęściem
To Miasto żyło zawsze
I żeby w tym Mieście
Tak nagle nic się nie urwało
I żeby tak nagle
Tragicznie
Nic
Nigdy
Nie zginęło
Dzisiaj wieje nam w Gdańsku
Wiatr Solidarności
Który odmienił całą Polskę
Odmienił Europę
Odmienia świat
Wydaje mi się że
Czasem ten Wiatr
Wiatr wiejący od Morza
Ale i het z głębi
Także gdańskich wieków
Czasem ten Wiatr
Przyklęka przed
Kościołem Mariackim
Przyklęka przy Bramie
Stoczni Gdańskiej
I przed monumentem
Pomnika Trzech Krzyży
I Bogu dziękuje za to
Że takich Profesorów
Jak Andrzej Januszajtis
Ma Miasto Gdańsk
Bo gdyby nie Oni
Takiego Miasta Gdańska
Po prostu by nie było
I nie byłoby także
Tej pięknej przyjaźni
Mierzonej
Dziesiątkami Lat
Profesor Andrzej Januszajtis
I inż. Arch. Stanisław Michel
Od autora: Wracam do tego wiersza po 18 latach. 18 sierpnia 2008 roku jedna z uczestniczek wśród gości, którzy do Dworu Artusa przybyli na uroczystości jubileuszowe Jubilata Prof. Andrzeja Januszajtisa - odczytała ten wiersz nagrodzony owacją na stojąco. Na stojąco przyjął ten tekst i sam Jubilat, wstając ze specjalnego starogdańskiego fotela.
Ten wiersz aż sam prosi się o przypomnienie, gdy inż. arch. Stanisława Michela nie ma wśród nas od 1 lipca 2020 roku. Odszedł w czas trwającej pandemii. Żegnało Go niewiele osób, jakże nieadekwatnie do zasług, aż niemal po cichu, co do dzisiaj bardzo trudno wytłumaczyć ten fakt , paradoksalny fakt. Władze Miasta Gdańska nie pokwapiły się zorganizowania ceremonii pogrzebowej tak wybitnego architekta - na koszt Miasta Gdańska .
Prof. Andrzej Januszajtis Odszedł na Tamten Świat w Hospicjum Ks. Eugeniusza Dutkiewicza 22 stycznia 2026 roku przeżywszy 98 lat i przeżywszy inż. arch. Stanisława Michela równo o 5 lat. Inż. arch. Stanisław Michel przyszedł na świat o rok wcześniej niż prof. Andrzej Januszajtis, przyszedł w Samborze. które to miasto należy dziś do okręgu lwowskiego. Bliskie są też ich miejsca urodzenia, albowiem obaj pochodzą z utraconych Kresów, utraconych mocą Paktu Ribbentrop - Mołotow, a więc: Hitler - Stalin. I jak dotąd nie ma siły, by ten barbarzyński pakt unieważnić i przywrócić Polsce utracone Kresy czyniąc zadość tej ogromnej krzywdzie i niesprawiedliwości.
Obaj trafili do Miasta Gdańska. Obu połączyła Politechnika Gdańska, a po ukończeniu studiów - Miasto Gdańsk, jakże wówczas zniszczony przez Armię Czerwoną. Obaj - jak dobrzy Aniołowie - ratowali historyczną architekturę Miasta Gdańska stając się pasjonatami jego przebogatej historii. A był to czas szalejącego modernizmu, którego zwolennicy twierdzili, a po co odbudowywać to, co stare i zrujnowane. Lepiej postawmy na zupełnie nowoczesne awangardowe miasto....Skupiając wokół siebie liczne grono wybitnych architektów - obronili Gdańską Rubież.
Obaj tworzyli Stowarzyszenie " Nasz Gdańsk" organizację samorządową, która nieraz stawała w szranki z władzami Miasta Gdańska, coraz bardziej spoufalonymi z developerowską komercją, kuszącą obcym, zwłaszcza niemieckim i żydowskim kapitałem, niejednokrotnie w konfrontacji z rodzimym gdańskim środowiskiem kupieckim i rzemieślniczym, a także interesami rdzennych i napływowych Mieszkańców Miasta Gdańska. Obaj byli przeciwni m. in. sprzedaży Gdańskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej niemieckiemu miastu Lipsk, gdzie stan finansowy przedsiębiorstwa był wyższy niż zapłata za to przedsiębiorstwo. Pieniądze za ciepło Mieszkańców Miasta Gdańska do dzisiaj zasilają budżet niemieckiego miasta Lipsk. Proniemieckie lobby w Radzie Miasta Gdańska było tak silne, że nawet Stowarzyszenie "Nasz Gdańsk" nie mogło zatrzymać tych trendów, niekorzystnych dla gdańskiej ekonomii.
Obaj - i inż. arch. Stanisław Michel i prof. Andrzej Januszajtis - to niezawodni Przyjaciele wobec Siebie i wobec Miasta Gdańska, jego kultury, historii i rozwoju gospodarczego bez obcej dominacji. Godzi się tutaj przypomnieć, że zupełnie inny projekt Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku przedstawiali obaj niż ów obecny. Projekt inż. arch. Stanisława Michela przypominał przypływ fali wprost z Bałtyku i gdyby został wtedy zaakceptowany - byłby na zawsze perełką gdańskiej architektury. Obecne Europejskie Centrum Solidarności - to jakieś dziwne, zardzewiałe złomowisko, nie mające nic wspólnego z obecnymi czasami.
Inż. arch. Stanisławie Michelu i Prof. Andrzeju Januszajtis - zachowuję Was Obu jako niekwestionowanych Ojców Miasta Gdańska - w serdecznej Pamięci. Wszystkie przyszłe pokolenia Miasta Gdańska , a i całego Pomorza, a i całej Polski - mają za co być Wam Obu Wdzięczne. Pasmo dokonań byłoby znacznie większe, gdyby nie przeciwnicy z Magistratu, jakże często bardzo uparci w swoim błędnym przekonaniu. A może była to już obawa o utratę swoich wpływów i interesów...
Ilustracje
Archiwum Internetowe
Stanisław J. Zieliński
Tekst
Stanisław J. Zieliński
Gdańsk 2.12.2007r
Komentarze
Prześlij komentarz