I ile razy Panie Polikarpie Przywołujesz to zdanie Polikarp Maciejczyk Zawsze sobie radził
I ile razy Panie Polikarpie Przywołujesz to zdanie Polikarp Maciejczyk Zawsze sobie radził Nawet i wtedy Kiedy miał już I pod tę Przysłowiową górkę I zawsze to zauważał Dopiero wtedy Kiedy już był stanął Na owej górce I dziwił się sam sobie Jakże to mogło się stać Lecz to jest ten Impet życia To ta siła I ten wigor Kiedy jakiś tam Przygodny kłopot To li tylko Drobny żart Nie zdążyłem Spytać Mamy Jak przyszedłem Na ten świat Czasy jak to wtedy na wsi Czasy ciężkie Czasy trudne Jednak nie spytałem Mamy I już dzisiaj Nikt mi nie powie Czy przyszedłem Na świat tak normalnie Czy po prostu Przyszedłem w czepku Mama skromna Wiejska kobiecina Jakże szlachetna Jakże zaradna Z każdej sytuacji wyszła Na pierwszym miejscu Zawsze był Bóg Już od wczesnego ranka Ta gorliwa do Boga modlitwa Mam to wszystko Co dzień w sobie To ten mój Największy skarb To to źródło Z jed...