Tu przy ulicy Leszka Białego Prawie mój cały Gdańsk
Tu przy ulicy Leszka Białego Mój prawie Cały Gdańsk Stąd wszystkie drogi Do Centrum Miasta I wszystkie drogi Na całą Polskę A i na cały Świat I tak dzień w dzień I tydzień w tydzień Całe miesiące I całe lata Zdumiony jestem Zdumiony bardzo I pytam siebie Kolejny raz Tu przy ulicy Leszka Białego Już przeminęło mi Tyle żywota A może wszystko to Nie jest prawda A tylko jakiś Przygodny żart Kolejna wiosna I jak co roku Kwitnący kasztan Bujnie kwitnący Wszędzie sam kwiat I zawsze łapię się Na tym jednym Dobrze tłumaczyć To jakimś żartem Lecz mój kalendarz Jednak nie kłamie Jest to bezwzględny Rachunek lat Narastający z każdym Bieżącym rokiem Obiektywny uczciwy naprawdę Uchylam furtkę Nic nie pomaga Wszystko tak musi być Czasami szpital Czasem przychodnia W przychodni od lat już Znany lekarz I od lekarza Kolejnych leków Kolejny pakiet Ażeby dalej Mógł człowiek iść Tu przy ulicy Leszka Bia...