To nie żaden przypadek i to wcale nie pech


To nie żaden przypadek
I to wcale nie pech

Blog autorski
Poczet Patrycjuszy
Miasta Gdańska 
Stanisław Józef Zieliński



Pan Czesław Wydra, Nestor bursztynników gdańskich, wspólnie z żoną Teresą Brzustowicz - Wydrą właściciel Galerii 
i Pracowni Artystycznej WYDRA przy ul. Mariackiej 
w Gdańsku... święci  
w Dniu 27 marca 
A.D .2018 
80 lat swojej bogatej historii 
w życiu osobistym,  rodzinnym 
i zawodowym... Przypominamy wszem 
i wobec o tym nadzwyczajnym wydarzeniu także 
w życiu Miasta Gdańska...

Czcigodnemu Jubilacie Czesławie  życzymy ...życzymy  Tobie już dzisiaj Sto Sto Sto 
i Sto po Sto Lat w Szczęściu po same brzegi.

 
To nie żaden przypadek
I to wcale nie  pech
Lecz to jest ta duma
I to jest ta victoria
By tak nagle
Tak z dnia na dzień
Ni mniej ni więcej
Tylko po prostu
W jednym mieć

Mieć i tę swoją
I Osiemnastkę
I Osiemdziesiątkę


Bo przecież mówić
Że masz Panie Czesławie
 




Równo






Osiemdziesiąt lat
I tak w to mało 
Kto uwierzy
Bo przecież nadal
Tak samo trwa dzień
Tak samo jak
Przed wielu laty

Ot dorosły dzień
I jest już status 
Dziadka
Ale Panie Czesławie
Jakże do twarzy 
Z tym tytułem
Gdy dzieci ciągle
Nie mają czasu
Pal ich sześć
Ze światem wnuków
Rozmowy nigdy nie są
Takie trudne


 

























Nawet 
Cyprian Kamil Norwid
Przyznawał ongiś rację
Syn minie pismo
Leczy Ty 
Pomnisz
Wnuku
 Bo Ty Panie Czesławie
Jesteś już 
80-letni Senior
A i Nestor
Bursztynników Gdańskich
I Bursztynników 
Całego Pomorza
Tak dużo wiesz
I wnukom najłatwiej
Tobie przyznać rację
A gdy Tobie rację
Przyznają swoi
Jakaż to ulga
Jaki piękny dzień
Spełniają się wtedy
 












I wszystkie marzenia
I życie codzienne 
Powszednie
Niedzielne odświętne
Jakimże pięknym

Kolorowym snem

W fotelu siedzisz
Pośród bursztynów
A każdy okaz
To jakiż szlif
I tymi okazami
Trafiłeś do jakże wielu
I do dziś w podziwie
W pamięci jakże wielu
Tkwisz
Tkwisz
Jak nikt
I jak nigdy
Zawsze wiedziałeś
Jak nadać ten szlif
Żeby Twój Bursztyn
Przemówił pełnym
Głosem
I żeby zawsze
I Twoim głosem był
Jakże to dla Ciebie
I jasne
I proste
I iluż kłania się Tobie
Czcigodny Jubilacie
Czesławie
Kłania się Tobie w pas
Gdy w słońcu w lecie
Zatrzymasz się
Na swoim tarasie
Gdzie zatrzymuje się
I słońce
I wiatr
A i czas także
Zatrzyma się czasem

Bo któż nie przystanie
By choć spojrzeć 
Z podziwu
Na tę Twoją
Galerię Bursztynu nr 1
Przy Ulicy Mariackiej
A to jest przecież
I Twój los








I Twoja historia
I Twoje dzieło
Jakże pięknie wpisane
W całą historię
Miasta Gdańska
Razem ze swoją
I jakże swoją Duszą
I jakże Swoją


Połową Świata
Razem ze swoją
Panią Teresą

Bo gdy nawet Czasem
Oddzielnie

To przecież
I tak zawsze razem
W powodzi kwiatów
Na grudkach bursztynu
Wznosząc swój mocny
Szczęśliwy rodzinny dom

To żaden przypadek
I to wcale nie pech
Lecz tu jest ta duma
I tu jest ta victoria
Że tak nagle
Tak z dnia na dzień
 

Ni mniej ni więcej
Tylko po prostu
 Mówić
Że masz swoją
I Osiemnastkę
I Osiemdziesiątkę
A wszystko 
W jednym
W jednym korcu maku
Tylko coś czasem
Poprzewraca wiatr
Co w wolnym czasie
Poustawiasz z ponownie
Przywracając swój
Artystyczny ład

Ilustracje
Archiwum Foto 
Galerii Wydra
Archiwum 
Internetowe
Stanisław J. Zieliński

Tekst
Stanisław J. Zieliński
18.03.2018 R






Komentarze