Posty

Wyświetlanie postów z 2023

Żyjesz przecież W świecie bajki

Obraz
  Żyjesz przecież w świecie bajki Urszuli Orlikowskiej - Pawlędze W Dniu  Imienin A. D. 21. 10. 2023 W serdecznej dedykacji. Sama dobrze O tym wiesz I w tym swoim Świecie bajki Co dzień rano Rozpoczynasz nowy dzień   I masz takie duże okno Patrzysz przez nie Na swój   świat Na dużym ekranie nieba Przesuwają się   paciorki Chwile dobre I mniej dobre A i pory roku Twoich lat   Patrzysz w lustro I nie dowierzasz Czy to prezent Czy to żart Ale przecież  W Tobie wcale Nie widać wcale Twoich wszystkich Wszystkich lat   Przy Skarpowej pośród moren Dzień po dniu Pniesz się pod dzień Myślę że tu Na tych schodach Ze Skarpowej Na Ojcowską Twoje lata Gubi się Każdy dzień  I każdy tydzień  I każdy miesiąc A i za rokiem rok Na swoim stopniu Na tej swojej  Górnej półce Aby  nie obciążać Konta  Żywota Swojej Niezawodnej Młódce   Zatroskany jest kalendarz Chciałby wiedzie...
Obraz
  I tak Panie Polikarpie Wrosłeś w Miasto Gdańsk Najpierw to Wrastałeś w Stocznię W swój stoczniowy Twardy zawód I po dziś dzień W tym zawodzie Swój stanowczy Charakter masz   I co sobie postanowisz To w każdym działaniu Jesteś Gdański Lew Jak król kniei Po kolei I udanie I szczęśliwie I codziennie W Imię Boże Otwierasz swój  Nowy dzień   W Twojej Duszy Zawsze słońce I od morza wiatr Lubisz morze Lubisz fale Bowiem zawsze Jakże chętnie Opływałeś świat   Przygód było Co niemiara Starczy po dziś dzień Mimo wieku W głowie świta Znów kolejny rejs   Bo ten rekin Bo wieloryb A i morski wilk Odzywa się Znowu w Tobie Z uporem dzień w dzień   Och karnawał na Batorym To był ów ten czas I choć lata przeminęły To tak jakby Było wczoraj W Tobie po dziś trwa Nawet lista pasażerów I ów słony Posmak fal Wszystko to  Zatrzymał w Tobie Tamten czas I tamten sztorm ...

Dzień zatrzymał się Tak nagle

Obraz
  Dzień zatrzymał się Tak nagle W Twoje słowa zasłuchany Czcigodny Panie Polikarpie Bo wnet tyle jest refleksji W latach które Już minęły Już minęły lecz i trwają Choć na progu Mimochodem Trwają zmierzchem Trwają brzaskiem I Twoim pełnym południem Zawsze była ta nadzieja I ta ufna Wiara w Boga I rok każdy był udany I gdzie tylko było trzeba To Polikarp  Swemu wyzwaniu Zawsze był Na piątkę sprostał I był   w wojsku W firmach wielu I środowisk było wiele Wszędzie sprawy i zadania I na czas Zawsze na czas I marszruta wprost do celu Jest coś jednak Co mnie boli I wytrąca zawsze Z miejsca Nie   znajduję zrozumienia U drogiego mi człowieka On mi mówi żem ja Goebbels I taki propagandysta Zapatrzony tylko w siebie I ta sztuka w moim życiu Uczyniła ze mnie mistrza Tak uwiera mnie ten pogląd To jest potwarz i zniewaga I w tym jest mój Straszny smutek Bowiem od pewnego czasu Tak on widzi Moje la...