I patrzę w Księgę Twojego Żywota Czcigodny Panie Polikarpie
I patrzę w Księgę Twojego Żywota Czcigodny Panie Polikarpie Panie Polikarpie Maciejczyku I patrzę w Księgę Twojego Żywota Czcigodny Panie Polikarpie Panie Polikarpie Maciejczyku Jak swobodnie Przechodzisz Od jednego zawodu Do drugiego zawodu Od jednego fachu Do kolejnego fachu Bardziej udanie I bardziej pewnie Niż z pokoju Do pokoju Przechodzisz i jako Jako zaradny chłopiec Mały Polikarp Na wsi w gospodarstwie Pomagający Mamie I od pierwszych dni Pilny uczeń W swojej szkole A potem uczeń stoczniowiec W Mieście Gdańsku I dość szybko doceniony Przez swoich przełożonych I Mistrz w Stoczni Gdańskiej I niebawem hodowca Pokaźnej farmy zwierząt I właściciel pokaźnej zagrody Wzniesionej z dnia na dzień I zawsze wszystko Chodziło jak trzeba I zawsze Mimo tak napiętego Każdego dnia Był jednak Czas na wszystko Bo wiesz jak to jest Z tym chodzeniem Jeśli ma być dobrze To ma być I t...