Poczet Patrycjuszy 
Miasta Gdańska
Blog autorski
Stanisław Józef Zieliński

Stanisław Dawid
I w Gdańsku
I w Polsce
Niekwestionowany
Przez nikogo
Król bursztynu

I zawsze
Tutaj w Gdańsku
Jest dla mnie
Jakże bardzo przychylny
Morski wiatr
Tu się pięło
Siedemnaście kamieniczek
Tu przy Długim Pobrzeżu
To mój udział
W rozwój Miasta Gdańska
I tu taki
Mój do Miasta Gdańska wkład
I tu moje są
Galeria przy galerii
Bo wiadomo
Stanisław Dawid
Gdański bursztynowy król
I Galeria Dawid
Także jest w Warszawie
Kto wchodzi
Do Zamku Królewskiego
Ten jeśli sam nie zauważy
To mimo woli
Potyka się
O Dawidowy Próg
Stanisław Dawid
Król bursztynu
I dziś znany w całej Polsce
Do biznesu
Zawsze przecież
Głowę miał
I w biznesie
Był wychował
Obie córki
I dziś i Iwona
I Małgosia
Każda własny
Bursztynowy a i złoty
A i srebrny biznes ma
I w ten biznes
Każda z nich
Tak jest wpatrzona że
Dla Ojca
Stanisława Dawida
Nawet kropli czasu
Jakiż żal
Żal ogromny
Gdy dla Ojca
Stanisława Dawida
Mus naruszyć
Zdziebko swoje konto
Jest Iwona i Małgosia
Obie Dawidowie Córki
Przeto dla nich
Ojcem jest biznes
A Stanisław Dawid Ojciec
Gdzieś na Łostowicach
Wynajmuje niewielki pokoik
I dzień w dzień
Mimo lat dziewięćdziesięciu
I mimo że każdej córce
I dom ufundował i galerię
Galerię bursztynu
To na jesień swojego życia
Jest zupełnie
Zupełnie sam
I zadaje sobie czasem
To pytanie
A też bywa że i Boga
Pyta wprost
Dobry Boże
W moim życiu
Wszystko takie jest udane
A dlaczego moje córki
Takie obce dla mnie są
Przecież lat już sobie liczę
Dziewięćdziesiąt
I rad byłbym
Przy nich mieć
Mój pewny kąt
To ode mnie
Przecież mają swą galerię
I ode mnie przecież mają
I swój dom
I obroty i obroty
Milionowe
Tylko dziś za ladą stać
Tylko dziś
Biznesu strzec
Czemu jednak
Jestem dziś taki samotny
I dlaczego taki smutny
Jest mój dzisiaj każdy dzień
Ja przed laty
Nigdy bym w to nie uwierzył że
Na moje stare lata
Przyjdzie mi pójść
Na wynajem
A córunie
I Iwona i Małgosia
Tak mnie Ojca
Na ów późny wiek jesienny
Tak mnie zgodnie
Tak mnie razem
Tak mnie obie
Puszczą kantem
I nie zadrga ani oko
Ani serce
Ani w głowie
Nic już chyba
Nie odwróci
I tak dalej na wynajmie
Przeto dzisiaj
Moje miejsce
Miejsce smutne
Miejsce ciężkie
A i trudne
Bo i ciężko
I cokolwiek mi wspominać
Bo cóż na to wszystko
Dziś powiedzieć mogę
Strasznie boli
Kiedy Cię na późne lata
Twoje dzieci ukochane
Zrobią w trąbę

Mówi córka
Ojciec konta nie naruszę
Mówi córka
Ojciec w domu
Nie mam miejsca
Na to wszystko
Odpowiadam sobie jedno
Dzieje się tam bo
Dla Ojca
Nie masz serca

Lecz i Tobie
Kiedyś los
Też tak odpłaci
Los bezwględny
Choć i tak zawsze
Serdeczny
I z Twojego domu
I Ciebie na wynajem wypędzą
Na te Twoje późne lata
Twoje dzieci

Stanisław Józef Zieliński
3.02.2020.

W Gdańskim Albumie
Czcigodnego Jubilata
Stanisława Dawida

Od takich ruin Stanisław Dawid wznosił
17 kamieniczek przy Długim Pobrzeżu. Od Ulicy Mariackiej do samego Żurawia – powiedzieć, że jest to Długie Pobrzeże Stanisława Dawida...
W rozmowie Stanisław Dawid często powraca do stanu Miasta Gdańska zaraz po wojnie...Przywołuje tragiczne dla Miasta Gdańska fakty... I trzeba dodać, zaraz po wojnie kto żyw śpieszył Miastu Gdańsk na ratunek, a tym bardziej cenny był inwestor z kasą, czym mógł wówczas  się i wyzwaniu sprostać – Stanisław Dawid.

Prawdziwa inwestycyjna inwazja Stanisława Dawida na ruiny przy Długim Pobrzeżu, to czas przed 37 laty.... Dopisał czas, koniunktura, ów iście młodzieńczy wigor, ale i ogromne zaufanie i życzliwość władz Miasta Gdańska. Decyzję
na zabudowę i odbudowę odbierał – jak wspomina - dopiero wtedy, gdy obiekty już stały, co dzisiaj jest wprost niewykonalne i niemożliwe. Wtedy papier ustępował miejsca dokonującym się faktom i czasowi.

Stanisław Dawid czynił to wówczas iście z mocą i zapobiegliwością samego Neptuna....


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Książkę o sobie To Pan Wojciech Kotlicki Mieszkaniec Gdańska napisze Sam

Na Kociewiu i Kaszubach

Tu przy ulicy Leszka Białego Prawie mój cały Gdańsk